Panna powstała jakieś trzy lata temu. Glina z grubym, widocznym szamotem, poszkliwiona bezbarwnym szkliwem. Służy do ozdoby; wisi na ścianie w przedpokoju, wita gości. I być może nie jest ideałem kobiety w rozumieniu dzisiejszego świata, ale jakoś bardziej do mnie przemawia. Może dlatego, że sama ją stworzyłam? A może dlatego, że nie jest idealna, jak nie jest idealna żadna normalna kobieta? :) Niemniej jednak wcięcie w talii ma i okrągły brzuszek również (z tej perspektywy może nie widać..), mój ideał w 100% spełnia. Tak, kobieta zdecydowanie powinna przypominać klepsydrę.
Zapraszam po wyróżnienie...papa!!!
OdpowiedzUsuńPrzepiękna.Może i nie jest idealna, ale właśnie to jej urok.
OdpowiedzUsuńWitaj, dziękuję za odwiedzinki:)
OdpowiedzUsuńNaszyjniki nie są aż tak trudne do zrobienia, trzeba mieć chęci i cierpliwość;)
pozdrawiam